Business Woman & Life – Wywiad
Business Woman & Life

Budowanie marki wielu osobom kojarzy się z tworzeniem marki korporacji, a tymczasem osoby fizyczne również mogą budować swoją markę.

Nie tylko mogą, ale powinny. Dotyczy to zwłaszcza małych przedsiębiorstw, dla których reputacja ich właścicieli jest tym, czym marka dla dużych koncernów. Utrata reputacji marki jest krokiem w kierunku spadku wartości całej firmy. Personal branding, czyli budowanie marki własnej, jest dziś koniecznością. To długi proces, ale bardzo opłacalny. I tym się właśnie zajmuję: wspomaganiem osób indywidualnych w ich drodze do wyróżnienia się na tle innych osób czy małych przedsiębiorstw. Bo dziś nie jest ważne, czym się zajmujesz. Jesteś właścicielką kawiarni, może masz salon fryzjerski, a może prowadzisz firmę rachunkową? Podobnych jest tysiące. Nie jest ważne, co robisz, ważne jest, by dać się zauważyć. Możesz być najlepszy w swojej dziedzinie, ale docenią to tylko najbliżsi współpracownicy i znajomi. Ale czy zawsze? Pomyśl, jak często zdarza się, że jesteś zaskoczony informacją, że ktoś ze znajomych, ba, nawet osoby zaprzyjaźnione robią rzeczy, o których nie miałeś pojęcia? Jeśli znajomi nie wiedzą nic o twoich osiągnięciach, nie wiedzą, czym się zajmujesz, to jak w tłumie osób podobnych masz zostać zauważony przez nieznajomych? Personal branding jest jak drabina, która wyniesie cię wysoko, pozwalając wyprzedzić innych, jest drogą, która pozwoli potencjalnym klientomktóra pozwoli potencjalnym klientom dostrzec ciebie jako tę osobę, której właśnie szukali. Daj się poznać!

Każda z pań posiadająca własny biznes chciałaby, aby jej firma była znana i dobrze kojarzona. W większości przypadków tak nie jest, dlaczego?

To bardzo dobre pytanie. Pominę wszystkie czynniki zewnętrzne, które na jednym wydechu wymieni każdy przedsiębiorca w Polsce: kryzys, niejasne przepisy, wysokie koszty pracy itd. Pominę nie dlatego, że są nieistotne, ale dlatego, że dotyczą wszystkich przedsiębiorców jednakowo. Co więc powoduje, że część małych czy średnich firm radzi sobie doskonale? Tą wielką niewiadomą jest, po pierwsze, istnienie spójności pomiędzy tym, kim jesteśmy, jakie są nasze wartości, mocne strony a celem, jaki chcemy osiągnąć. Po drugie, znalezienie niszy, którą wypełnimy, i po trzecie – czynnik odróżniający nas od innych. Jeśli nasz biznes jest oparty na powielaniu wzorców już istniejących, sukcesu nie wróżę. Moja praca z klientem rozpoczyna się na badaniu, jak jesteśmy oceniani przez znajomych, współpracowników, klientów, wszystkich, którzy nas znają, i zestawieniu tych informacji z naszą samooceną. To krok najważniejszy. Wyniki często zaskakują.

Co to znaczy budować swoją markę świadomie?

Mieć dopracowaną w szczegółach strategię rozwoju. Wiedzieć, w jakim kierunku się zmierza. Wsłuchiwać się w docierające do nas pozytywne opinie, ale przede wszystkim uwagi krytyczne. To cenne informacje. Nasza reputacja to opinia, jaką wystawiają nam klienci po naszym wyjściu z pokoju. Co dalej? Dobrze zarządzać swoim wizerunkiem w przestrzeni internetowej. Nie mamy wpływu na to, co inni piszą o nas, ale sami jesteśmy odpowiedzialni za to, co zamieszczamy w sieci. To nie koniec, ale czy mamy tyle miejsca w magazynie „Businesswoman & Life”? Czy w biznesie, czy w życiu prywatnym, jeśli chcemy osiągnąć przewagę, wyprzedzając swoich konkurentów, branding jest bardziej efektywny niż sprzedaż.

Oprócz doradztwa z zakresu personal brandingu prowadzi pani również szkolenia z zakresu szeroko rozumianych umiejętności interpersonalnych.

Szkolenia indywidualne i czasami grupowe to dopełnienie programu rozwoju. Otrzymuję wiele zaproszeń do przeprowadzenia szkoleń i prawie zawsze są to klienci, których znam i którzy znają mnie. Siła rekomendacji. Ostatnio najczęściej powtarzającym się programem jest szkolenie z radzenia sobie ze stresem. Takie czasy.

Jaką wskazówkę mogłaby pani dać businesswoman, aby została dobrze odebrana na pierwszym spotkaniu biznesowym z klientem?

Bardzo obszerny temat i zawsze na czasie. Zacznijmy od pierwszego wrażenia. Krótka, kilkusekundowa prezentacja decyduje o dalszym powodzeniu spotkania. Uśmiech, spojrzenie i uprzejmość budują fundamenty pod dalszą rozmowę. Bardzo ważna jest umiejętność słuchania, zapomniana już sztuka dyplomacji i najważniejsze: pamięć o tym, że budowanie relacji to proces i nie polega na szybkim skracaniu dystansu. Najkrótsza odpowiedź to 3×e: elegancja w myśleniu, elegancja w działaniu i elegancki wygląd.

Czy budowanie marki jest kosztownym procesem?

Gdy pada pytanie o koszty, większość ludzi kieruje myśli w stronę pieniędzy, a w przypadku procesu budowania marki to czas jest najcenniejszym zasobem. Kto nie był od roku na urlopie, wie to doskonale. Są klienci, którzy po zakończeniu 10-tygodniowego programu potrafią samodzielnie nadać kierunek swojej marce, inni wracają na konsultacje, np. raz w miesiącu przez wiele lat. Wszystkich zainteresowanych szczegółami zapraszam do kontaktu bezpośredniego.

 

Z Anną Szubert rozmawiała Elżbieta Jeznach.

 

001-092_BW&L15-Binder3-1.pdf 001-092_BW&L15-Binder3-1.pdf