Czy wulkan energii może być księgowym?

Roznosi cię energia za biurkiem, a zamiast kontaktu z cyframi wolałbyś obcować z ludźmi? A może odwrotnie: jesteś nieśmiały, więc im mniej szumu dookoła, tym lepiej? Zdolności, zainteresowania i szansa na stabilną pracę to nie wszystko. Przy wyborze zawodu ważny jest też temperament. Jeśli nie będzie dopasowany do pracy, będziesz się w niej dusić.

Ukończyłam kurs dla księgowych, ale zupełnie nie widzę się w tym zawodzie – opowiada Natalia, która planowała zmienić branżę, w której do tej pory pracowała. – Już podczas zajęć dotarło do mnie, że bardzo bym się nudziła, poświęcając wiele czasu na pracę z programami komputerowymi, kalkulacje, przepisy, wyliczenia…Uwielbiam, gdy dużo się dzieje, jestem wśród ludzi, czuję presję działania, lubię szybkie tempo i bycie w centrum zdarzeń, z dala od firmowego biurka – opowiada niedoszła księgowa.

Takiego stylu życia nie wyobraża sobie natomiast Karolina, farmaceutka i Marcin, informatyk. Wolą porządek, stały rytm i przewidywalność. Mają w sobie sporo cierpliwości i skrupulatności, dzięki czemu z dokładnością i precyzją wykonują zadania, które innym mogłyby się wydawać trudne i monotonne. W wyuczonym zawodzie – nauczycielki nie odnalazła się natomiast Agnieszka, która przyznaje, że wybierając studia pedagogiczne nie zastanawiała się nad swoimi predyspozycjami i cechami osobowości.

Kierunek przyszłościowy, ale…

Medycyna, stomatologia, filologie obce, prawo i psychologia znalazły się wśród najbardziej popularnych kierunków w tegorocznej rekrutacji. Oblegane było także budownictwo oraz informatyka.

Na etapie wyboru kierunku studiów rzadko bierzemy pod uwagę nasz temperament, po części dlatego, że nie do końca rozumiemy specyfikę wymarzonej pracy. Znam wiele przykładów z życia, gdzie po ukończeniu studiów okazuje się, że praca, do której przygotowywaliśmy się kilka lat, nie jest dla nas odpowiednia – mówi Anna Szubert, doradca HR i certyfikowany strateg w zakresie personal brandingu, podając przykład dotyczący biotechnologii. Często wybierając takie studia młodzi ludzie myślą, że czeka ich zawód bardzo przyszłościowy, a w dodatku niezwykle interesujący, ciekawe zadania, naukowe odkrycia, udział w projektach. – Po otrzymaniu pracy okazuje się jednak, że pod hasłem odkrycia i innowacje kryje się żmudna praca, wielokrotne, czasem setki, powtórzeń tych samych czynności i „samotność” na stanowisku pracy. Czy osoba, której marzy się praca pełna wyzwań, zmienność zadań i duch pracy zespołowej odnajdzie się na takim stanowisku? Raczej nie – podkreśla Anna Szubert.

Przetestuj się

Wybierając kierunek, dobrze jest więc kierować się sytuacją na rynku pracy, ale też brać pod uwagę takie czynniki, jak własny temperament oraz predyspozycje i cechy charakteru. Idealnie jeśli postawimy na przyszłościowy, pożądany przez pracodawców zawód, a jednocześnie tryb pracy będzie współgrał z naszą osobowością. – Skończyłem informatyczne studia, ale nie chciałem pracować wyłącznie stacjonarnie, codziennie przed komputerem – opowiada Paweł, który zarządza projektami w firmie komputerowej. Do jego obowiązków należą częste delegacje w kraju i za granicą. – Lubię być w ruchu, poznawać nowe miejsca i ludzi. Nie ma wtedy mowy o monotonii, a taki charakter pracy, jaki mam, to wszystko mi zapewnia – opowiada.

Nie warto również czekać do obrony pracy magisterskiej, by przekonać się, czy nadajemy się do zawodu. Sprawdzianem naszych predyspozycji mogą być staże, spotkania branżowe i warsztaty, w których będziemy mogli odkryć nasze cechy i popracować nad pożądanymi umiejętnościami. Będąc wolontariuszem, praktykantem czy współpracownikiem firmy jeszcze podczas studiów, możemy bliżej poznać zakres obowiązków i codzienne czynności, które będziemy musieli kiedyś wykonywać.

Jeśli nasz temperament pcha nas w kierunku ludzi, gdzie podstawą są komunikacja i masa wrażeń, zmienność, burza mózgów, to nie szukajmy pracy, której podstawą są powtórzenia, praca samodzielna, a jedynym kontaktem z naturą będą drobnoustroje zamiast ludzi – radzi Anna Szubert.

Co jeśli studia dawno za nami, a my utknęliśmy w dawno wybranym zawodzie, w którym nie czujemy się najlepiej? W dzisiejszych czasach liczy się elastyczność i umiejętność uczenia się nowych rzeczy, więc może czas pomyśleć o przebranżowieniu.

Katarzyna Klimek-Michno

blog.pracuj.pl