Personal branding to przyszłość HR-u
pulsHR.pl

W przeciwieństwie do employer brandingu, personal branding jest jeszcze w Polsce pojęciem mało znanym. Na czym on polega?

Personal branding jest podobny do employer brandingu. W jednym i drugim przypadku chodzi o budowanie marki. Tak samo jak firma buduje swój wizerunek i kształtuje swoją markę, aby osiągać cele biznesowe, tak samo każdy z nas może kształtować własną markę, która będzie o nas świadczyć jako o przedsiębiorcy, pracowniku czy freelancerze – w zależności od tego, czym się zajmujemy. Personal branding to świadomy, przemyślany, rzetelny, oparty na prawdzie sposób komunikowania swoich wartości.

Czy każdy może stworzyć markę „samego siebie”?

Każdy, niezależnie od tego kim jest i co robi, ponieważ każdy człowiek ma w sobie coś, co go wyróżnia, co jest jego atrybutem. Jeżeli zidentyfikuje swoją unikatową wartość, zacznie ją rozwijać, a na końcu świadomie komunikować ją swojemu otoczeniu, to na pewno będzie na dobrej drodze do stworzenia swojej personalnej marki. Najważniejsze, aby tę markę tworzył świadomie.

Od czego zacząć?

Najpierw trzeba wydobyć tę unikatową wartość, którą chcemy zaproponować czy to pracodawcom, czy klientom, czy przyjaciołom – w zależności od celu, który chcemy osiągnąć, bo od tego budowanie brandu się zaczyna. W jaki sposób to zrobić? Oczywiście można przeprowadzić dogłębną samoanalizę i powiedzieć: „aha, jestem świetnym mówcą i markę świetnego mówcy od dziś będę budował”, ale trzeba pamiętać, że to jest nasza subiektywna opinia. Tymczasem nasz brand musi się również opierać o opinie otoczenia. Oczywiście jeśli uwagi są krytyczne, trudno jest się przełamać, zaakceptować je i wyciągnąć z nich wnioski. Jednak bez porządnej weryfikacji może się okazać, że wcale nie budujemy własnej marki, ale ją kreujemy – ponieważ tworzymy markę osoby, którą chcielibyśmy być, a którą nie do końca jesteśmy. Najlepiej zdecydować się na przejście zewnętrznego badania atrybutów marki, które pozwoli nam spojrzeć na siebie z dystansem.

A co z budowaniem własnej marki przez pracownika danej firmy. Nie dostrzega Pani zagrożenia w tym, że ten tworzy swój własny brand pod skrzydłami firmy, w której pracuje? Czy to się nie kłóci z jej interesem?

W mojej ocenie personal branding to przyszłość HR-u, podstawa do zarządzania zasobami ludzkimi w firmie. Jeśli ktoś tkwi w HR sprzed dziesięciu lat, to rzeczywiście może dostrzegać w budowaniu własnej marki przez pracownika tylko zagrożenia – bo bardziej niezależny, bo droższy, bo bardziej atrakcyjny dla headhunterów i może od nas uciec. Natomiast jeśli firma patrzy na swój biznes perspektywicznie, to doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że personalny brand ich pracownika to dla niej nic innego jak ogromna wartość dodana, i obowiązkiem HR-owca powinno być wspieranie rozwoju takiego pracownika, a nie jego ograniczanie.

W jakich obszarach dostrzega Pani te plusy?

Pracownik budując solidną markę personalną, buduje również markę firmy i to jest podstawowa wartość. Nie zrozumie tego firma, której polityka personalna polega na zatrudnianiu najtańszych ludzi i oszczędzaniu pieniędzy na ich rozwoju. Jeżeli mamy w swojej firmie doradcę finansowego, który jest znany na rynku, to z jednej strony wiadomo, że jego utrzymanie nie będzie tanie, ale z drugiej strony musimy być świadomi zysków, jakie ten człowiek nam przyniesie. Brand personalny będzie działał jak magnes nie tylko na kontrahentów, klientów, inwestorów, ale i kandydatów do pracy. Prawdopodobnie do firmy będą zgłaszali się najlepsi, którzy będą chcieli uczyć się od zatrudnionego w firmie eksperta. Innym plusem posiadania w swojej firmie pracownika, który jest świadomy swoich umiejętności i ma już własną markę jest łatwiejsze kierowanie jego rozwojem, a co za tym idzie – trafne dobieranie szkoleń i inwestowanie w rozwój właściwych kompetencji. Raczej firma nie wyda pieniędzy na zupełnie nieprzydatne szkolenie.

Czy w Polsce personal branding jest popularny?

Nie jest jeszcze bardzo znany. W Stanach Zjednoczonych, gdzie robiłam swoją certyfikację, jest już około miliona osób, które przeszły Personal Branding Survey i mają w ręku dokument, który zaświadcza, jakie są atrybuty ich marki. I oni, z takim badaniem – które powstało na podstawie opinii ludzi z ich otoczenia – chodzą na rozmowy kwalifikacyjne. Dzięki temu są bardziej wiarygodni, a HR-owcy „bezpieczni”, bo raczej nie padają ofiarami „świetnej sprzedaży”, kiedy to kandydat potrafi się rewelacyjnie zaprezentować podczas rozmowy, a po przyjęciu go do pracy okazuje się, że to co mówił i sobą reprezentował podczas spotkania rekrutacyjnego ma niewiele wspólnego z tym, kim naprawdę są. Świadomość swojej personalnej marki jest więc korzyścią i dla pracodawców, i dla pracowników i dla starających się o pracę.

Wywiad przeprowadziła Jolanta Misków PulsHR

Link do artykułu: Personal branding to przyszłość HR-u