Pokolenie „Z” wchodzi na rynek

Po pokoleniu Y na rynek pracy wchodzi pokolenie urodzone w połowie lat 90. Pokolenie urodzone w czasach wielkich zmian i globalizacji sieciowej. Nowoczesne technologie, internet, sieci społecznościowe nie pozostają bez wpływu na wartości i sposoby zachowania. Pojęcia takie jakie jak prywatność wymagają przedefiniowania.

Zrozumienie zachowań pokolenia Z nie jest tylko wyzwaniem dla socjologów. To wielkie wyzwanie dla firm. Wspólnym mianownikiem pokolenia Z jest ich wysoka zmienność i nieprzewidywalność. W jednej chwili mogą być pochłonięci pracą nad projektem, by w następnej całkowicie porzucić pomysł, z zatrudnieniem włącznie i szukać nowych wyzwań. Zrozumienie tej potrzeby wymaga od menedżerów zmian myślenia o funkcjonowaniu i zarządzaniu przedsiębiorstwem, zmian dotyczących sposobu rozwiązywania konfliktów nie tylko na styku pracownik- pracodawca, ale także firma- klient. Bo pokolenie Z jest nie tylko potencjalnym pracownikiem ale również konsumentem.

By wyrazić niezadowolenie z pracy, wynagrodzenia, kultury wewnątrzorganizacyjnej niepotrzebne będą struktury związkowe, wystarczy komórka i dostęp do sieci. Nie będzie szefów związków zawodowych ani określonego lidera. Liderem może stać się każdy na moment, pociągnąć następnych i pozostawić sprawę innym, tylko po to by zaangażować się w kolejne zadanie. Czy w sytuacji kryzysowej będzie z kim usiąść do stołu negocjacyjnego? A jeśli nawet czy będzie on reprezentantem ogółu? Kto w systemie rojowym, rozproszonym, jest decydentem, kto ustali warunki? Czy nie będzie to reakcja zero- jedynkowa?
W internecie trwa dyskusja o potrzebie transparentności płac w firmach. Pokolenie Z uwolni w najbliższym czasie firmy od powyższego dylematu. Zważywszy na fakt innego postrzegania pojęcia prywatności i ta kwestia prawdopodobnie nie będzie tematem tabu a raczej ożywionej dyskusji w przestrzeni internetowej.

Cechą charakterystyczną dla pokolenia Z jest ich całkowite uzależnienie od technologii informatycznej, czerpanie wiedzy z sieci i często przedkładanie życia realnego nad wirtualnym. Są w stałym połączeniu z setkami innych użytkowników, nie bacząc na granice czy języki (wszak tłumaczyć można wszystko w internecie). Wyzwaniem dla pracodawców będzie zrozumienie norm i wartości nowego pokolenia. Ważne staną się poszukiwania odpowiedzi na pytania jak pogodzić terminy, zakres obowiązków z ich poczuciem całkowitej wolności we wszystkim co robią, z otwartością i jednoczesnym całkowitym skupieniu na sobie. Wymaga zmiany myślenia o definicji „stanowisko pracy”, o sztywnym, spisanym szczegółowo zakresie obowiązków w zderzeniu ze zdolnością pokolenia Z do wykonywania wielu czynności naraz, ale tylko jeśli niesie to w sobie przyjemność lub zabawę. Nauczyć się rozumienia pokolenia Z, które nie potrzebuje szkoleń z pracy zespołowej, bo nauczyło się współpracować, dzielić pomysłami, które nie siedzi w oczekiwaniu na rozwiązania i polecenia ale chce je współtworzyć realizując swoje pasje i ambicje, jakże często przez nich samych przeceniane.