PulsHR – Personal brand trzeba stworzyć i sprzedać
PulsHR

Informacje znajdowane w sieci tworzą nasz wizerunek, a ten wpływa na rozwój zawodowy.

Według badania przeprowadzonego przez Australian Institute of Management na ponad tysiącu przedstawicieli firm różnorodnych branż na stanowiskach każdego szczebla, 54 proc. ankietowanych stwierdziło, że personal branding w znacznym stopniu przyczynił się do osiągania przez nich sukcesów zawodowych, a 29 proc. uznało go wręcz za czynnik kluczowy.

Zdaniem Anny Szubert, stratega personal branding, najważniejsze w komunikowaniu swojego brandu jest zwrócenie uwagi. Nie znaczy to, że musimy być na tyle głośni, żeby od razu wszyscy o nas usłyszeli.

– Komunikat musi być krótki, zwięzły i prawdziwy. Rozbudowany opis się nie sprzeda. Nikt nie kupi też czegoś, co jest niezgodne z prawdą. Jeśli ktoś kreuje się na eksperta, a jeszcze nim nie jest, to może kogoś na to nabrać przez pierwszą godzinę znajomości – tłumaczy Anna Szubert. – Kiedy otoczenie zorientuje się, że ta osoba kreuje się na kogoś, kim nie jest – straci szacunek i zaufanie.

Co ciekawe, świadomość roli, jaką odgrywa personal branding w osiąganiu efektywności zawodowej, rośnie wraz z wiekiem respondentów – 39 proc. respondentów w wieku 21-28 lat oceniło ją jako bardzo ważną. Takie samo zdanie miało 59 proc. pytanych po 66. roku życia.

Zdaniem Anny Szubert warto wykorzystywać media społecznościowe do dzielenia się swoimi uwagami. Ale z umiarem. Nie chodzi o to, żeby zostawiać setki wpisów każdego dnia. Tylko o to, żeby dzielić się ze światem swoimi osiągnięciami, przemyśleniami, doświadczeniami, ale nie na zasadzie samochwalstwa, lecz inspirowania.

– Personal branding jest inwestycją. Jednak zwrot z tej inwestycji, ten finansowy, nie zawsze przychodzi od razu. Czasem warto zrobić coś od siebie, zupełnie za darmo. Jeśli ktoś będzie zadowolony, to już będziemy mieli procent na przyszłość – mówi Szubert. – Bank przysług to najstarsza, sprawdzona instytucja świata. Warto się do niej dołączyć./ Jolanta Misków